To jedno z najczęstszych nieporozumień dotyczących chmury: skoro dane są u Microsoftu, to Microsoft je archiwizuje. Nie archiwizuje — przynajmniej nie w sensie, w jakim rozumie to większość firm. Poniżej wyjaśnienie, co dokładnie chroni Microsoft, co zostaje po Twojej stronie i po jakim czasie dane znikają bezpowrotnie.
Model współdzielonej odpowiedzialności
Microsoft opisuje podział obowiązków wprost, choć zapis ten rzadko trafia do świadomości użytkowników. W uproszczeniu:
| Za co odpowiada Microsoft | Za co odpowiadasz Ty |
|---|---|
| Dostępność usługi i infrastruktury | Zawartość — Twoje dane |
| Odporność na awarię własnych centrów danych | Konta użytkowników i uprawnienia |
| Bezpieczeństwo platformy | Konfiguracja zabezpieczeń i polityk |
| Replikacja danych między centrami danych | Ochrona przed skasowaniem i nadpisaniem |
Replikacja, którą stosuje Microsoft, chroni przed awarią sprzętu po ich stronie. Nie chroni przed niczym, co zrobi użytkownik lub ktoś, kto przejmie jego konto — skasowanie replikuje się równie sprawnie jak zapis.
Ile czasu naprawdę masz na odzyskanie danych
Mechanizmy wbudowane w Microsoft 365 działają, ale mają ograniczenia czasowe. Wartości domyślne wyglądają zwykle tak:
- Exchange Online — element usunięty trafia do folderu Elementy usunięte, potem do odzyskiwalnych elementów. Łącznie to zwykle kilkanaście do kilkudziesięciu dni, zależnie od konfiguracji.
- OneDrive i SharePoint — kosz użytkownika, następnie kosz zbioru witryn. W sumie zwykle około 93 dni.
- Skrzynka po usunięciu konta — dane zachowywane są przez ograniczony czas po zwolnieniu licencji, po czym są usuwane trwale.
- Microsoft Teams — rozmowy i pliki żyją w powiązanych skrzynkach i witrynach SharePoint, więc podlegają tym samym ograniczeniom.
Kluczowa konsekwencja: jeżeli ktoś skasuje dane, a zorientujesz się po czterech miesiącach — nie ma czego odzyskiwać. Bardzo częsty scenariusz: pracownik odchodzi, jego konto zostaje wyłączone dla oszczędności, a pół roku później okazuje się, że w jego skrzynce była jedyna kopia istotnej korespondencji.
Cztery scenariusze, przed którymi Microsoft nie chroni
1. Skasowanie przez użytkownika
Najczęstszy i najbardziej banalny. Ktoś czyści skrzynkę, żeby zwolnić miejsce, albo usuwa folder na dysku współdzielonym. Zauważone w ciągu miesiąca — do odzyskania. Zauważone później — nie.
2. Działanie odchodzącego pracownika
Skasowanie korespondencji lub plików przed odejściem. Bywa złośliwe, częściej jest zwykłym „porządkowaniem”. Bez niezależnej kopii nie ma jak tego cofnąć ani nawet ustalić, co zniknęło.
3. Ransomware po przejęciu konta
Napastnik, który zdobył hasło, ma te same uprawnienia co użytkownik. Może masowo kasować i nadpisywać pliki synchronizowane z OneDrive — a zmiany propagują się do chmury. Wersjonowanie SharePoint pomaga, ale przy dużej liczbie plików odtwarzanie wersja po wersji bywa nierealne.
4. Błąd konfiguracji
Źle ustawiona polityka retencji lub przypadkowe usunięcie witryny SharePoint potrafi skasować dane szybciej i szerzej niż jakikolwiek atak.
Czym backup różni się od retencji i archiwum
To trzy różne rzeczy, często mylone:
- Retencja zatrzymuje dane przed trwałym usunięciem przez określony czas. Chroni przed skasowaniem, ale nie daje wygodnego odtwarzania i sama podlega konfiguracji, którą można zmienić.
- Archiwum przenosi starsze wiadomości do dodatkowej skrzynki. To rozwiązanie problemu miejsca, nie problemu utraty danych.
- Backup to niezależna kopia poza dzierżawą, z własną retencją i możliwością odtworzenia wybranego elementu z wybranego dnia — również wtedy, gdy ktoś ma pełne uprawnienia administratora w Twoim Microsoft 365.
Ostatni punkt jest istotny: kopia przechowywana w tej samej dzierżawie, którą napastnik właśnie przejął, nie jest zabezpieczeniem.
Co obejmuje sensowny backup Microsoft 365
- Exchange Online — skrzynki użytkowników i współdzielone, kalendarze, kontakty, foldery publiczne.
- OneDrive dla Firm — pliki wszystkich użytkowników, także tych z zawieszonymi kontami.
- SharePoint Online — witryny, biblioteki dokumentów, listy i metadane.
- Microsoft Teams — zespoły, kanały, pliki i rozmowy.
Warto zwrócić uwagę na możliwość odtworzenia pojedynczego elementu — jednej wiadomości, jednego pliku — bez przywracania całej skrzynki. To parametr, który decyduje o tym, czy backup będzie realnie używany, czy tylko formalnie istniał.
Od czego zacząć
- Sprawdź, jaka retencja obowiązuje w Twojej dzierżawie. Wartości domyślne bywają zmienione i rzadko ktoś o tym pamięta.
- Ustal procedurę offboardingu. Co dzieje się ze skrzynką i plikami odchodzącego pracownika i kto to wykonuje.
- Włącz uwierzytelnianie wieloskładnikowe. Większość scenariuszy utraty danych zaczyna się od przejętego hasła.
- Wdróż niezależny backup z retencją odpowiadającą realnym potrzebom, nie domyślnym ustawieniom producenta.
- Przetestuj odtworzenie. Kopia, której nigdy nie odtworzono, jest wyłącznie założeniem.
Sprawdzimy, co realnie da się odzyskać
Przejrzymy ustawienia retencji w Twojej dzierżawie i pokażemy, ile czasu naprawdę masz na reakcję po skasowaniu danych.
